Po wstaniu swoje pierwsze kroki kieruję do łazienki. Dziś czekała tam na mnie miła niespodzianka. Na półeczce przy lustrze leżała kartka: Cudownego dnia kochanie. Było jeszcze ciemno, za oknem deszczowo, ale w moim sercu zaświeciło słońce i wdzięczność
dla Boga, za życie, które mi dał. Często proste słowa mojego męża dotykają głęboko mojego serca, bo są odpowiedzią na moje westchnienia do Boga... Kilka dni temu miałam przemyślenie, że nie wyobrażam sobie mojego małżeństwa, ba! całego życia bez Boga. Jestem naprawdę niesamowicie wdzięczna, że każdego dnia mogę budzić się i zasypiać ze świadomością tego, że Wszchmocny jest tuż przy mnie. Cokolwiek by się nie działo nie muszę się bać, bo nic nie wymyka się spod Bozej kontroli. To naprawdę uwalniająca myśl, że życie bez lęku jest możliwe. Jedynym co muszę zrobić, to to życie Bogu powierzyć...
