środa, 27 czerwca 2012

Za...

DELIKATNOŚĆ

ZIELONĄ TRAWĘ

ODPOCZYNEK

WODĘ

OGNISKO

TRUSKAWKI
NALEŚNIKI...
Z TRUSKAWKAMI

CZEREŚNIE



GOŚCI PRZY STOLE

PIĘKNO STAROŚCI

ZYGMUNTÓWKĘ

za małe i duże dary, których pełna jest codzienność dziękuję Bogu.

piątek, 15 czerwca 2012

Opowiem Wam pewną historię

Dziś postanowiłam, że wypłynę trochę szerzej poza własne podboje i zdjęcia. Chciałam podzielić się historią dwójki ludzi- małżeństwa, która wywarła szczególny wpływ na moje myślenie i postrzeganie wielu rzeczy. Historia, która zaskakuje, daje dużo przemyśleń, pytań, ale i dodaje wiary oraz nadziei. Poznajcie Iana i Larisse :)



Zachęcam też do czytania ich bloga--> www.prayforian.com

wtorek, 12 czerwca 2012

Paris... Oui Oui

Paryż w biegu i to dosłownie. Dwa dni, całe miasto zabytków= odpadające nogi już od popołudnia. Myślę, że aby poczuć klimat tego miasta potrzeba spędzić tam trochę więcej czasu i pozwolić sobie porozkoszować się chwilą. Jedno co jest pewne, to to, że Paryż żyje i dniem i nocą, jak również to, że kiedy w mieście są remonty na nic zda się plan metra. Mało tego Francuzi nie chętnie mówią w innych językach niż swój rodzimy, więc jeśli Twoja wiedza z francuskiego opiera się jedynie na liceum, to lepiej naucz się tego zwrotu:
"
Répétez s`il vous plait. Plus lent :)" co wykłada się "Proszę powtórzyć. Wolniej". Ponadto nie należy się dziwić, że przy wszystkich zabytkach jest masa ludzi( w końcu nie tylko my chcemy zobaczyć Wieżę Eiffla), jak i sprzedawców u których możesz kupić nie jedną, ale 10 mini statuetek wieży Eiffla, byś mógł/mogła obdarować WSZYSTKICH swoich znajomych. Zadziwienie wzbudziła we mnie Bazylika Sacre- Coeur i to wcale nie z powodu swojego piękna, choć tego wcale jej nie brakuje. Ni z powodu widoku jaki rozciąga się ze wzgórza, na którym stoi, choć rzeczywiście jest na co popatrzeć. Zadziwienie budzi "jarmark" towarzyszący nam na drodze ku Bazylice. U podnóża odnaleźć można karuzelę dla dzieci, trochę dalej koncerty, teatrzyk, tuż przed wejściem popisy z piłką, break- dance. Naprawdę nie zdążysz się znudzić, ani zmęczyć, bo co chwila przystajesz z niedowierzaniem"i to tutaj...". Osobiście największe wrażenie wywarła na mnie Wieża Eiffla i Luwr. Tak wiem wiem, sztampowe i oklepane, ale wieczorem są pełne uroku i cudownie oświetlone. Czy wybrałabym się tam jeszcze raz- oczywiście, bo wiele jeszcze mam do odkrycia. Złota rada- zatrzymaj się i przysiądź na kawę :)

Widok z dachu centrum handlowego


Uderzające podobieństwo ;)



Nike


Wenus z Milo



Katedra Notre Dame

Bazylika Sacre Coeur