piątek, 2 listopada 2012

Zrobić o krok więcej...

"1 Jeśli więc jest jakieś napomnienie w Chrystusie, jeśli - jakaś moc przekonująca Miłości, jeśli jakiś udział w Duchu, jeśli jakieś serdeczne współczucie - 2 dopełnijcie mojej radości przez to, że będziecie mieli te same dążenia: tę samą miłość i wspólnego ducha, pragnąc tylko jednego, 3 a niczego nie pragnąc dla niewłaściwego współzawodnictwa ani dla próżnej chwały, lecz w pokorze oceniając jedni drugich za wyżej stojących od siebie. 4 Niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich! "
Filipian 2; 1-4


Często jest tak, że ktoś "leży" nam na sercu. Myślimy o tej osobie, modlimy się o nią, czasem nawet napiszemy do niej wiadomość, że pamietamy, że się modlimy.
W ostatnim czasie jednak zrozumiałam, że trzeba zrobić krok więcej. Zaangażować się, czyli zrobic coś, czego raczej staramy się unikać. Łatwiej jest nam mówić jak wiele ktoś dla nas znaczy, ale o wiele trudniej jest poświecić czas, by tej osobie to pokazać. Myślę, że Pan Bóg wypycha nas by iść za swoją modlitwą, by być tym/tą, która poda rękę potrzebującemu. Naturalnym jest, że budzi się w nas poczucie braku czasu, bo praca, bo szkoła, bo znajomi. Czasem jednak trzeba umieć rezygnować z rzeczy dobrych, by móc wybierać te najlepsze. Nic nie buduje bardziej niż wiara czynna w działaniu. Nic nie wywołuje takiego usmiechu, jak oglądanie budzącego się w drugim człowieku życia. Nic nie zespala tak małżeństwa, jak wspólne usługiwanie innym ludziom przez proste otworzenie domu, kolacje, czas. Nie myślmy tylko o sobie i o tym co nasze, ale spójrzmy szerzej, na potrzeby innych. Ludzie potrzebują słów, które budują, słów wiary, których może nigdy nie słyszeli. Ludzie potrzebują doświadczyć prostej gościnności, która może stopić lód ich serca. Ludzie potrzebują kogoś z kim mogliby oglądać kazania, studiować Biblię, pójść do kina, na kawę, do parku na spacer. Potrzebny jest ktoś kto czasem zajmie się dziećmi.W końcu ludzie wokół nas potrzebują jedzenia, może ubrań.  Praktycznych potrzeb jest naprawdę wiele. Ale we wszystkich chodzi tak naprawdę o jedno: POTRZEBNY JEST KTOŚ, KOMU ZALEŻY. Rozejrzyj się wokół siebie, wyciągnij rękę, a zobaczysz jak sam powstaniesz!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz