czwartek, 24 maja 2012

A czas leci...

Czas leci tak szybko do przodu, że wydaje się to być nieprawdopodobnym. Lecz gdy spojrzymy na zdjęcia, które zatrzymują momenty i chwile, łatwo możemy dojrzeć upływ czasu. Szczególnie jeśli spojrzymy na dzieci. Dziś ktoś drogi mojemu sercu: mój bratanek Mateusz i jego dorastanie :)

Tutaj zaczyna się moja historia. Mam jeden dzień. Póki co świat nie jest zbyt interesujący, poza tym jestem bardzo zmęczony po podróży ;)


Tu już mam kilka miesięcy. Jeszcze sam nie siadam, leżaczek się pode mną nie ugina, ale płaczem jestem w stanie postawić całą rodzinę na nogi.










1 komentarz: