czwartek, 31 maja 2012

Hej Cyganie...

Ostatnimi czasy wybrałam się do Zabrza, do dzielnicy Romskiej. Można spokojnie powiedzieć, że jest to miasto w mieście, w którym czas biegnie zupełnie inaczej... Ludzie siedzą przed blokami, dzieciaki biegają po ulicach. Usłyszeć można opowieści o pisanych sobie ślubach, jak i miłosnych porwaniach. Zobaczyć społeczność, w której wszyscy się znają i poznać ludzi, którzy swoim życiem obalają stereotyp kradnącego Cygana. Każdy Cygan śpiewa, niesamowite melodie. Muzyka towarzyszy im każdego dnia. Jak powiedział jeden z Cyganów: "Śpiewamy kiedy się ktoś rodzi, śpiewamy, kiedy ktoś umiera. Muzyka jest z nami wszędzie."
























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz