sobota, 4 lutego 2012

A na brackiej w Krakowie...












Wspomnienie przyjacielskiej wyprawy. Znamy się od liceum, nasze relacje wiele przeszły, zarówno burz, jak i cudownych wschodów słońca. Jedno jest pewne- bardzo często nie doceniam ludzi, których mam wokół siebie. Każda osoba zostawia w naszym życiu ślad, tak jak i my w życiu innych. Ktoś kiedyś powiedział: "Idź tak, aby inni po twoich śladach mogli dojść do Boga". Dziś wysuwam jeszcze dalszą myśl- kochaj tak, by inni po tej miłości mogli dojść do Boga.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz