czwartek, 29 marca 2012

Mysłowice

















Zapewne sama nazwa miejscowości nie wiele ze sobą niesie. Z racji wykonywanej pracy mam możliwość poznawania ludzi, którzy działają na rzecz drugiego człowieka, a więc prowadzących ośrodki terapeutyczne, świetlice. Z tego też powodu znalazłam się na Śląsku w Mysłowicach, gdzie mieści się Świetlica Fabryka Uśmiechów. Odwiedziny te bardzo mnie poruszyły. Po pierwsze kiedy zobaczyłam, w jakich warunkach mieszkają ludzie, małe dzieci w XXI wieku, to po prostu chciało mi się płakać. Po drugie słysząc historię młodych ludzi i dzieci miałam wrażenie, jakby opowiadali mi fabułę tragicznego filmu. Ale w tym wszystkim pojawia się uśmiech. Są ludzie, którzy poświęcają swój czas, energię do tego, by zmieniać rzeczywistość wokół siebie. Niesamowitym jest widzieć dzieciaka, który jeszcze nie dawno pił, palił i kradł, a teraz jest wolontariuszem dla młodszych dzieciaków. Niesamowitym jest widzieć, jak rodziny wpuszczają ich do domów, jak przyjmują pomoc i bardzo bardzo małymi kroczkami zmieniają się od środka. Dlaczego to robią? Prawda jest taka, że gdyby robili to z chęci samorealizacji już dawno by się wypalili, bo jest to ciężka i żmudna praca. Dlatego też, tacy ludzie są dowodem na istnienie Boga i tego, że nie jest mu obojętny los człowieka, że wchodzi w historię i zmienia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz